Jump to content
WinClub
Mr.T

Windows 7 Sp1 (x86.x64) 2017 winclub PL Finał

Recommended Posts

Witam, pobrałem tego Windowsa, niby wszystko fajnie ale co jakiś czas mój antywirus ESET znajduje zagrożenie MSIL/Smal.FE w pliku do którego próbuje uzyskać dostęp aplikacja Windows PowerShell .Mam się martwić?
Pokaż raport że ścieżką.

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

ESET dostaje od pewnego czasu swira i to dobrego.Pobralam Dropboxa a ten wariat ryja darl na kompie ze blokuje wirusa.

Zaczal mi blokowac strony,w tym moja.Sprawdzilam na 7 kompach u znajomych i wszystko u nich ok,a maja inne antywirusy.

Wywalilam dziada z kompa dalam avasta i jak reka odjal.Sprawdz u kogos jak to wyglada

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak dla mnie tak,przestalo mi wariowac na kompie komunikatami prosto z psychiatryka.Zreszat O Esecie slyszy sie co raz wiecej negatywnych opinii

Mozna wybrac inny-opinie sa podzielone co do antywirusow jak wiesz Ty i cala reszta rzeszy w sieci :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiscie,o ile tych alarmow nie przybywa  w tym kilka na dzien bez powodu,a po sprawdzeniu okazuje sie to fikcja.

Ps.Avasta mam chwilowo(ale dobrze pracuje),bo to co mam w Polsce to to co jest teraz ,u siebie mam na penie inny oryginalny Antywir :)

Ps Komputer co mam w domu spelnia inne role w sieci.I Avast czy Eset to przejsciowki.Tu w RP komp to jedynie surf wo po  sieci i itp

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam nie używać żadnego oprogramowania antywirusowego ;)

Kiedyś miałem Kaspersky Internet Security - blokował tylko to, co nie trzeba i strasznie zamulał kompa. A jak u mojego ojca w pracy ktoś odpalił jakiegoś wirusa (był w załączniku maila), to tylko sformatowanie całego dysku pomogło. A pierwsze co ten wirus zrobił, to wyłączył Kaspersky'ego, żeby móc instalować kolejne wirusy :D

Później zainstalowałem Avast Free Antivirus, tak "żeby coś było" - nie spowalniał komputera aż tak, jak Kaspersky, ale po tym, jak mi zablokował aktualizację sterownika do karty graficznej i jakąś grę (ze Steama, oryginalną), to się pożegnaliśmy.

Od kilku lat nie używam żadnego tego typu programu, system działa szybciej, nic się nie wyświetla, nic nie blokuje.

Jeden z moich wykładowców kiedyś powiedział, że najlepszym antywirusem jest człowiek siedzący przed monitorem. Po prostu trzeba "klikać" z głową i nie instalować oprogramowania z niepewnych źródeł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, McHush napisał:

Polecam nie używać żadnego oprogramowania antywirusowego ;)

Kiedyś miałem Kaspersky Internet Security - blokował tylko to, co nie trzeba i strasznie zamulał kompa. A jak u mojego ojca w pracy ktoś odpalił jakiegoś wirusa (był w załączniku maila), to tylko sformatowanie całego dysku pomogło. A pierwsze co ten wirus zrobił, to wyłączył Kaspersky'ego, żeby móc instalować kolejne wirusy :D

Później zainstalowałem Avast Free Antivirus, tak "żeby coś było" - nie spowalniał komputera aż tak, jak Kaspersky, ale po tym, jak mi zablokował aktualizację sterownika do karty graficznej i jakąś grę (ze Steama, oryginalną), to się pożegnaliśmy.

Od kilku lat nie używam żadnego tego typu programu, system działa szybciej, nic się nie wyświetla, nic nie blokuje.

Jeden z moich wykładowców kiedyś powiedział, że najlepszym antywirusem jest człowiek siedzący przed monitorem. Po prostu trzeba "klikać" z głową i nie instalować oprogramowania z niepewnych źródeł.

 

Po to antywirus ma SWOJE hasło żeby nie dać się odinstalować .. bo w tym wypadku użytkownik pracuje na koncie z uprawnieniami Administratora i jak to możliwe że ktoś by chciał mnie zaatakować.

 

LOGIKA:

Ale co tam Przeglądam internet z wyłączonym UAC i bez antywirusa na koncie z uprawnieniami Administratora - i nic nie wejdzie - bo nie będzie komunikatu to znaczy ze nie weszło - logiczne? a Jakże !

 

Dopiero po restarcie albo wszystko zaszyfrowane albo nic tam już nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

UAC mam włączony, ustawiony na "Powiadamiaj zawsze".

Przeglądam internet od kilku lat bez antywirusa i jakoś nie mam dysku zaszyfrowanego :L

I jeśli chodzi o szyfrowanie dysku przez wirusy, to przypomnij sobie ostatnie ransomware. Zanim zaktualizowali definicje wirusów w popularnych programach, to zdążyły one wyrządzić bardzo duże szkody.

Wtedy, kiedy rzeczywiście są potrzebne, to nic nie blokują. Tyle w temacie użyteczności programów antywirusowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co Sobie przypominam że jeszcze były luki w samym Windowsie (WannaCry) i szyfrowało wszystko jak leci z antywirem czy też bez.

 

Antywirus nie jest  jedynym zabezpieczeniem jest dodatkową warstwą, która notabene może więcej niż Twój rozum i śmiganie po sieci. Są strony na które wystarczy tylko wejść i już zaczyna się infekcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, m4s napisał:

Są strony na które wystarczy tylko wejść i już zaczyna się infekcja.

Takie ryzyko istnieje chyba tylko wtedy, jak się maniakalnie szuka pornosów w sieci :D

Bo tak szczerze, to gdzie indziej trzeba włazić, żeby się na takie coś natknąć? Bo albo ja, część mojej rodziny i znajomych mamy ogromnego farta, albo nie jest to takie proste, jak napisałeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, McHush napisał:

Polecam nie używać żadnego oprogramowania antywirusowego ;)

Kiedyś miałem Kaspersky Internet Security - blokował tylko to, co nie trzeba i strasznie zamulał kompa. A jak u mojego ojca w pracy ktoś odpalił jakiegoś wirusa (był w załączniku maila), to tylko sformatowanie całego dysku pomogło. A pierwsze co ten wirus zrobił, to wyłączył Kaspersky'ego, żeby móc instalować kolejne wirusy :D

Później zainstalowałem Avast Free Antivirus, tak "żeby coś było" - nie spowalniał komputera aż tak, jak Kaspersky, ale po tym, jak mi zablokował aktualizację sterownika do karty graficznej i jakąś grę (ze Steama, oryginalną), to się pożegnaliśmy.

Od kilku lat nie używam żadnego tego typu programu, system działa szybciej, nic się nie wyświetla, nic nie blokuje.

Jeden z moich wykładowców kiedyś powiedział, że najlepszym antywirusem jest człowiek siedzący przed monitorem. Po prostu trzeba "klikać" z głową i nie instalować oprogramowania z niepewnych źródeł.

to tak jak nie uzywac plynu hamulcowego w aucie,a co tam i tak po malu jade wrazie czego butami wyhamuje :LCzy kolega czyta to co pisze?Nieeee to prosze przeczytac.No chyba ze kolega tylko gra na kurniku,a programy instaluje z experta lub niezbednika :D

3 godziny temu, m4s napisał:

Z tego co Sobie przypominam że jeszcze były luki w samym Windowsie (WannaCry) i szyfrowało wszystko jak leci z antywirem czy też bez.

 

Antywirus nie jest  jedynym zabezpieczeniem jest dodatkową warstwą, która notabene może więcej niż Twój rozum i śmiganie po sieci. Są strony na które wystarczy tylko wejść i już zaczyna się infekcja.

Dobrze ujete

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam może się nie znam ale jak ogłądam te wszystkie zagrożenia wirusowe to widzę jedną zależność

 

nie znajdują sie nigdy w systemie a zawsze na koncie danego usera który zgłasza zagrożenie

m4s likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Mr.T napisał:

Ja tam może się nie znam ale jak ogłądam te wszystkie zagrożenia wirusowe to widzę jedną zależność

 

nie znajdują sie nigdy w systemie a zawsze na koncie danego usera który zgłasza zagrożenie

Któro jest tworzone przez przegram pochodzący z Windowsa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze raz napisze 

system wydany  w grudniu 2017 roku

gdyby był w nim jakikolwiek wirus

 

zapewne juz dawno byłbym zlinczowany (grubo ponad tysiac pobrań)

 

a te wasze programy antywirusowe to jak nowa dziesiatka

 

im nowsza wersja tym gorsza

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Mr.T napisał:

eszcze raz napisze 

system wydany  w grudniu 2017 roku

gdyby był w nim jakikolwiek wirus

 

zapewne juz dawno byłbym zlinczowany (grubo ponad tysiac pobrań)

 

Dlatego pytam o co chodzi bo też mi się tak zdaje.Nie rozumiem twojego oburzenia, przecież nie atakuje cię ani twojej pracy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też od kilku lat mam antywirusa bo mam ale nie udało mi się ściągnąć nic jeśli nie wchodziłem na dziwne jakieś strony, jak kolega któryś wyżej wspomniał - na stronach porno głównie są te śmieci. Nie na darmo administratorzy zwą userów użyszkodnikami :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Users/JAMES/Appdata/roaming...

Ewidentnie źródło z konta użytkownika.

Może masz chromopodobna przeglądarke i przez rozszerzenia się synchronizuje szkodnik?



Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, marqku napisał:

to tak jak nie uzywac plynu hamulcowego w aucie,a co tam i tak po malu jade wrazie czego butami wyhamuje :L

Teraz to sam się ośmieszyłeś. Nie używać płynu hamulcowego to przecież tak samo, jakby całkowicie wymontować hamulce. A później cytujesz kolegę, który pisze, że antywirus to dodatkowa warstwa. To jak w końcu? Przecież hamulce nie są w samochodzie żadnym dodatkiem.

 

5 godzin temu, marqku napisał:

Czy kolega czyta to co pisze?Nieeee to prosze przeczytac.

Co w mojej wypowiedzi Ci się nie podoba? Przecież tylko opisałem swoje doświadczenia z programami antywirusowymi i moje zdanie na temat ich użyteczności.

 

5 godzin temu, marqku napisał:

No chyba ze kolega tylko gra na kurniku,a programy instaluje z experta lub niezbednika :D

Daruj sobie te osobiste wycieczki "kolego". Przez długi czas miałem zainstalowane oprogramowanie antywirusowe i nigdy nie wykryło mi żadnego realnego zagrożenia. Z powodzeniem jednak blokowało zaufane programy, dlatego po pewnym czasie stwierdziłem, że szkoda nerwów.

Instalacja antywirusa ma sens w momencie, gdy sadzamy przed komputerem osobę niedoświadczoną. Na przykład kogoś, kto kliknąłby w wielki napis DOWNLOAD na stronce z torrentami, zainstalował wtyczkę do przeglądarki z okienka, które akurat wyskoczyło albo otworzył załącznik z podwójnym rozszerzeniem z podejrzanego maila. W takim wypadku zgadzam się, antywirus jest wręcz niezbędny, chociaż najprawdopodobniej i tak nie ochroni przed wszystkim. Natomiast jeśli ktoś jest obeznany w tym temacie, wie gdzie szukać informacji, pobiera aplikacje z pewnych źródeł i zastanowi się dwa razy zanim coś zrobi, to odmęty Internetu nie są mu straszne. Oczywiście zdarzają się przypadki ekstremalne, np. jakieś nowe exploity. Ale wtedy nawet antywirusy nie pomagają, a stosowne poprawki do systemu operacyjnego/oprogramowania są udostępniane obecnie dość szybko.

Moim zdaniem programy antywirusowe jedynie niepotrzebnie spowalniają komputer (różnica jest zauważalna, sprawdzałem to na kilku maszynach). No ale jeśli się nie myśli i instaluje/ściąga co popadnie, to firmy rozwijające oprogramowanie antywirusowe zyskują nowego klienta :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

G prawda. Wirus potrafi być w reklamie na onecie. Reklama taka wstrzykuje swój kod nawet jak nie klikniemy. Zresztą wystarczy wyjść poza krąg swoich super zaufanych stronek żeby trafić na niepozorne wirusy wszędzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@McHush Podzielam Twoje zdanie, nie będę teraz pisał czy w 100% czy tylko w większości. Ale na pewno bardziej do mnie przemawia to co napisałeś niż to co @agentix Podsumowując uważam tak samo lub chociaż podobnie, że antywirusy potrafią tylko blokować to co sami wiemy, że jest bezpieczne, a jak mają uchronić przed naprawdę groźnym wirusem to nie chronią więc efekt w przypadku gdy go mamy lub nie i mamy pecha jest ten sam - łapiemy wirusa i tak.

 

Btw.  "Reklama taka wstrzykuje swój kod nawet jak nie klikniemy. Zresztą wystarczy wyjść poza krąg swoich super zaufanych stronek żeby trafić na niepozorne wirusy wszędzie."

 

Tak, antywirus może mulić ci cały czas, a tego wstrzykniętego złośliwego kodu Tobie wykryje bo będzie to zbyt zaawansowane na jego możliwości, zamiast tego drukarka nie będzie ci skanować po WiFi lub inne rzeczy bo będzie cudownie wszystko blokował i spowalniał to co nie trzeba, nawet podpinając jakiś pendrive z skryptami w .exe czy witaminkami, aktywatorami, repackami jesteśmy skazani na to, że głupi antywirus zaraz to wrzuci w kwarantanne lub wywali całkowicie. Nie które pytają czy skanować pendrive itd po włożeniu, w trakcie wykrycia wirusa pytają co robić. Ale i tak mulą na okrągło, samym pytaniem nom stop o wszystko co wydaje się im groźne też jest męczące. Defender windowsowy jest tak cudowny, że nie pyta o nic. Po prostu sieka, wywala i ciesz się. Potem przywracaj chyba, że nie idzie bo windows + defender to połączenia takie, że czasami pliki znikają na zawsze. Mi już czasem windows 10 z defenderem powywalał tak pliki, że nie odzyskałem ich. I to nie było jakoś nic groźnego bo sam taki kod napisałem.

 

Z każdym antywirusem jest jak jak z nad-rodzicielskim na maxa rodzicem dodajmy do tego nie zdrowym i leczącym się np. u psychologa. Wszystko dla niego wydaje się zagrożeniem dla nas, wszystko blokuje, zakazuje na, informuje, ostrzega. Ale jak będzie nam się coś stać to najlepszy rodzic, z największym sercem i dobrą wolą nie będzie mógł nam pomóc i np, złamiemy rękę czy coś innego.

 

Trzeba uważać samemu na siebie, na to co robimy i to na maxa jak jesteśmy w stanie możliwe z naszym doświadczeniem. Wszystko na okół nam może pomagać w jakiś sposób, dawać wskazówki lecz jeśli sami będziemy mieć pecha i w coś wpadniemy to nic nam nie pomoże. A irytować może od rana do wieczora :)

 

Ja skanuję system kilkoma programami raz na jakiś czas i wtedy daję się im wykazać. Jeśli czuje, że coś złapałem to doświadczenie mi pozwala nakazać bym szukał od razu co to i czy się to da usunąć. Raz czy dwa razy w całym życiu formatowałem komputer czy laptop bo nie szło już doprowadzić systemu do czystego prawidłowego stanu. Reszta przypadków to taka, gdzie skanowałem i nic mi nie znalazło, a potem usuwałem. Chyba, że ma się portable jak ja teraz to nie muszę usuwać tylko odpalam, zamykam i zapominam.

 

Wystarczy popracować chwilę w serwisie gdzie na dzień jest dużo klientów by śmiać się gdzie 95% laptopów i PC z darmowymi i płatnymi antywirusami, nawet nie raz są wgrane 3-4 na raz........ że, takie kompy są tak zawalone wirusami i innymi śmieciami, że szkoda gadać. Nawet po pół roku nie które z nich wyglądają gorzej niż jak bym u siebie przez 5-6 lat nie formatował i jeszcze wchodził na najgorsze strony i klikał czy ściągał co popadnie. Taka jest prawda :)

McHush likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information