Miejcie jasną świadomość, że Windows to akurat jedyny system, który podjął z powodzeniem próbę instalacji na wielu miliardach urządzeń.
I nawet jeżeli gdzieś coś nie do końca działa, to przestańcie tak bezkrytycznie go krytykować. Może nie działać, bo tak ma być. Nie ma takiego urządzenia, które pasowałoby do wszystkich innych na świecie.
Wiem, że wszystko wiecie, ale wcale tak nie jest...
Może i mnie nie do końca podoba się to, co otrzymuję, ale do licha... Co wy takiego dużego zrobiliście w swoim życiu, żeby innych wielkich tak nisko oceniać???
Chciałbym któregoś z was użytkowników zobaczyć, gdy spotka się z listami bugów o długości milionów wierszy... I ma coś z tym zrobić, a nie tylko cwaniaczyć i wypinać klatę "znawcy" na forum...
Krytyka jest bardzo łatwa, ale w tym momencie zapominamy o małych drobiazgach, bo zmieniłem kartę, albo coś przełączyłem, ale o tym zapomniałem, bo to nie pasowało i o tym już też zapomniałem, bo to było tak dawno... No sorki.
Uwierzcie, że po analizach sprzętu wychodzi tego miliony. Ale efekt końcowy to wieszanie psów na kogo? No na Microsoft. Bo to oni spieprzyli, a nie ja...
A tak w ogóle ilu z was biadolących przeczytało umowę użytkowania systemu?
(taki ja byłem debil w sumie, bo zapomniałem to i tamto, no ale system powinien sam się domyśleć...)
---
Mam to w swoim serwisie. Tego nie wolno robić. A dlaczego? Bo tak. A gdzie to napisane? W instrukcji. Aaaa to nie czytałem.
---
Po prostu już mam dosyć waszego braku jakiegokolwiek obiektywizmu i wqrwia mnie to nie kończące się biadolenie wielu młodych ludzi, którzy nawet nie zmienili butów, żeby nie mówić o wymianie sznurówek... (Jeżeli to za trudne, to powiedz...).
Wielu z was ciągle narzeka "z nawyku" na wszystko. Nie tylko na komputer, ale na pogodę, psa sąsiadki i sr*jące mewy, albo na zbyt twarde gile w nosie.
Nie ma nowej windy? To bardzo źle.
Ooo... Już jest nowa? To na pewno jest do du*y.
Sorki, ale Polska od wielu lat robi się coraz bardziej krytykująca wszystko i wszystkich. A w międzyczasie na "zachodzie" ludzie żyją bardziej normalnie. I chcą używać nowości bez ciągłego biadolenia na to, że życie jest za trudne.
Ja jestem na zachodzie i wiem, jak jeżdżą kierowcy, jak ludzie robią zakupy i jak mają wyrąbane na wasze kosmiczne biadolenie.
BTW. Jeżeli jesteś tak bardzo niezadowolony, to zrób coś z tym. Krytyka jest taka prostacka, tania i łatwa. A praca wymaga bardzo dużo potu z twojej zmęczonej i znudzonej du*y.