Skocz do zawartości

Windows Server 2012 R2 i Hyper V vs VMWare


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bawił się tym ktoś kiedyś? Aktualnie korzystam z Linuxa jako systemu do wszystkiego, a do softu i gier mam Win XP i Win 7, zastanawiam się czy nie wyrzucić Win XP i Win 7, zamiast zainstalować Windows Server i w/w wymienione systemy wirtualizować z Hyper V. Z VMWare nie jestem zadowolony,owszem, mogę potestować coś, ale dużo softu nie działa, VirtualBox spisuje się jeszcze gorzej. 

Opublikowano

Po 1. "vmware" to producent, tak samo jak microsoft czy pudliszki :). Nie podałeś do jakiego produktu porównujesz najbardziej obciętą wersję hyper-v. Hv samo z siebie jest całkiem spoko ale ma kilka słabych stron - i to bez porównywania do vcloud enterprise plus na jakim pracuję.

Najpierw minusy (z racji mojego zawodu rozpatruję najpierw minusy, bo jeśli będą mega osłabiające to nie ma sensu gadać o plusach):

- zapomnij o wirtualizacji w wirtualizacji co ociera się o przegięcie. Jest dużo zastosowań tego i tu vmware (nawet domowy workstation) daje radę,

- lepsze hyper-v czyli scvmm + scom + sccm + scorch to już kobyła wymagająca zasobów (głównie z powodu sqli - liczba mnoga),

- dynamiczny przydział pamięci nie działa najlepiej, poza tym nie ma balooningu i pozostałych ficzerów rodem z topki produktów vmware,

- rzeczywiście część soft nie działa bo wie, że jest zwirtualizowana (głównie chodzi o soft zabezpieczony).

 

to tak z grubsza... a z plusów to głównie:

+ maszynki są świadome tego, że są zwirtualizowane, dzięki czemu mamy choćby klonowanie kontrolerów domeny,

+ skoro admin i tak musi znać powershella to w hyper-v odnajdzie się bardzo szybko,

+ full backup vmki po vss dzięki export-vm :),

+ gen2 daje radę,

+ łatwy i darmowy support, jest z milion stronek dotyczących usług microsoftowych,

+ CENA, azure pack vs vspp to jak kopanie leżącego :),

+ cena, nawet na własne potrzeby, licencjonowanie hyper-v jak i samego windows server jest wspaniałe (w porównaniu do 2008r2), w końcu jest 1+2 (od biedy, licząc za standard),

+ ficzery... choćby dynamicznie obliczane kworum, i tak dalej i tak dalej... dużo można wyrzeźbić z podstawki.

+ większy porządek z vmkami.

 

osobiście (w domu) wolę hyper-v ale czasami muszę zrobić coś co wymaga zagnieżdżonej wirtualizacji i wtedy muszę przeprosić się z workstationem, natomiast w pracy nie ma problemu z ilością hostów i tam zwalczam vcloudy jak mogę :).

Jak już jesteśmy przy 2012r2 to nie może zabraknąć prawie wyeliminowanego usn rollback :).

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie