Edek91 Opublikowano 28 Października 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2015 Bawił się tym ktoś kiedyś? Aktualnie korzystam z Linuxa jako systemu do wszystkiego, a do softu i gier mam Win XP i Win 7, zastanawiam się czy nie wyrzucić Win XP i Win 7, zamiast zainstalować Windows Server i w/w wymienione systemy wirtualizować z Hyper V. Z VMWare nie jestem zadowolony,owszem, mogę potestować coś, ale dużo softu nie działa, VirtualBox spisuje się jeszcze gorzej.
razor1995 Opublikowano 28 Października 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2015 Dużo softu nie działa, bo Windows "widzi", że jest wirtualizowany. Po przestawieniu odpowiednich opcji w pliku *.vmx powinny działać. Co to za opcje - jest w temacie VMWare Workstation w Niezbędniku.
Edek91 Opublikowano 28 Października 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2015 Nie działają, mówię o np. programach diagnosycznych do samochodów, niektórych - starszych grach i najbardziej mi zależy na Win 98.
pszsz Opublikowano 27 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2015 Po 1. "vmware" to producent, tak samo jak microsoft czy pudliszki . Nie podałeś do jakiego produktu porównujesz najbardziej obciętą wersję hyper-v. Hv samo z siebie jest całkiem spoko ale ma kilka słabych stron - i to bez porównywania do vcloud enterprise plus na jakim pracuję. Najpierw minusy (z racji mojego zawodu rozpatruję najpierw minusy, bo jeśli będą mega osłabiające to nie ma sensu gadać o plusach): - zapomnij o wirtualizacji w wirtualizacji co ociera się o przegięcie. Jest dużo zastosowań tego i tu vmware (nawet domowy workstation) daje radę, - lepsze hyper-v czyli scvmm + scom + sccm + scorch to już kobyła wymagająca zasobów (głównie z powodu sqli - liczba mnoga), - dynamiczny przydział pamięci nie działa najlepiej, poza tym nie ma balooningu i pozostałych ficzerów rodem z topki produktów vmware, - rzeczywiście część soft nie działa bo wie, że jest zwirtualizowana (głównie chodzi o soft zabezpieczony). to tak z grubsza... a z plusów to głównie: + maszynki są świadome tego, że są zwirtualizowane, dzięki czemu mamy choćby klonowanie kontrolerów domeny, + skoro admin i tak musi znać powershella to w hyper-v odnajdzie się bardzo szybko, + full backup vmki po vss dzięki export-vm , + gen2 daje radę, + łatwy i darmowy support, jest z milion stronek dotyczących usług microsoftowych, + CENA, azure pack vs vspp to jak kopanie leżącego , + cena, nawet na własne potrzeby, licencjonowanie hyper-v jak i samego windows server jest wspaniałe (w porównaniu do 2008r2), w końcu jest 1+2 (od biedy, licząc za standard), + ficzery... choćby dynamicznie obliczane kworum, i tak dalej i tak dalej... dużo można wyrzeźbić z podstawki. + większy porządek z vmkami. osobiście (w domu) wolę hyper-v ale czasami muszę zrobić coś co wymaga zagnieżdżonej wirtualizacji i wtedy muszę przeprosić się z workstationem, natomiast w pracy nie ma problemu z ilością hostów i tam zwalczam vcloudy jak mogę . Jak już jesteśmy przy 2012r2 to nie może zabraknąć prawie wyeliminowanego usn rollback .
Rekomendowane odpowiedzi