Jump to content
WinClub

pszsz

Użytkownik
  • Content Count

    15
  • Joined

  • Last visited

  1. Vboxa nie używam bo to nie jest rozwiązanie enterprisowe. Nie żebym się foszył ale po prostu "nie chce mi się" uczyć programów, z którymi w pracy się nie spotkam. Ogólnie wychodzę z założenia, że jeśli coś sprawdza się w korpo to sprawdzi się w domu. Co się sprawdza w pracy? Jak chcę mieć jakiś serwerek poczty to stawiam exchange 2013, jak cokolwiek serwerowego to 2012r2 datacenter, jak jakąś bazkę to 2014 enterprise z prostego powodu: standard sux pod wieloma względami i tu nie chodzi nawet o dodatkowe funkcje ale po prostu o to, że microsoft jest cwany . Robię tak bo po prostu mam na wszystko licencje z bizspark oraz na szkoleniach widziałem straszne rzeczy. Załóżmy sobie, że kopiujesz duży plik i (tu puszczam wodze fantazji) zwykły windows wkleja go na dysk "normalnie" czyli byle gdzie i byle jak a wersja uber pro układa dane obok siebie, używa wszystkich wątków zostawiając trochę iopsów, sieci i cykli cpu na heartbeaty i uaktualnia wpisy indeksów. Cód, miód, malinka i tak właśnie działą sql enterprise: głupie indeksowanie nie dość, że leci wielowątkowo to jeszcze, o zgrozo, dochodzi do 100% gdzie standard korzysta z gorszego algorytmu i trzeba czynność powtórzyć (o czym microsoft się nie chwali). Takie pierdoły jak nie rozjeżdżanie się baz, kompresja czy normalnie działający warehouse to coś czego brak obrzydza korzystanie z podobnych produktów. Oczywiscie wszystko na vmkach, dzięki czemu komfort komfort pracy czy labowania jest na akceptowalnym poziomie (nie cierpię zmulenia lub położenia całego środowiska bo jakiś komponent zdechł). Co to ma wspólnego z VB? Wolę kobyły, które znam i wiem, że potrafią dużo niż maluchy, których ograniczenia ciągle wnerwiają. A jak brakuje zasobów to się ich dokłada w myśl zasady: wiesz wiecej = zarabiasz więcej, czyli że to się zwraca .
  2. Więc tak... jak znajdę nieco czasu to zrobię oddzielny temat. A tym czasem... jeśli w danej aplikacji ht nie jest wykorzystywane i zwyczajnie nie zwiększa wydajności to ... nadal nic złego . że nie obniża wydajności tak jak procki bez ht. Otóż w moim świecie hosty się nie nudzą i choćby chodziły na vmkach procesy jednowątkowe to nie zapominajmy, że o wydajności vmki decyduje warstwa ósma. Ja mogę zaprojektować serwery, san, sieci oraz warstwę aplikacyjną ale jeśli sceduję obsługę środowiska adminowi, którego nikt nie wysłał na szkolenia to potem cały host choćby się nudził to będzie strasznie lagował. Da się łatwo doprowadzić procki do lagowania bez większego obciążania ich jeśli daje się za dużo vcpu maszynom wirtualnym. Scheduler esxa wyszukuje w danej jednostce czasu tyle wolnych corów ile zdefiniowana ma dana maszyna wirtualna. Dlatego best practice jest pakować duże vmki wraz z małymi. Jeśli na np. 20 wątkowym cpu wrzucimy z pięć 10x vcpu maszyn to będzie to chodziło zdecydowanie gorzej niż jakbyśmy wrzucili 50 1x vcpu maszyn. Niby upchnęliśmy tyle samo vcpu ale w przypadku dużych maszynek algorytm musi czekać aż zwolni się w danym momencie 10 vcpu. I gdy vmware zaleca opóźnienia do 20ms to gdy przed kompem postawimy niedouczonego optymistę to lagi potraią przekroczyć 200ms. Pominę kwestię możliwości wypadnięcia nody z klastra bo to byłoby już disaster recovery ale wyobraźcie sobie wydajność takiego sqla albi iisowego frontendu . Dlatego jeśli włączy się ht to ma się 40 wątków i vmware ma większe pole do popisu. I to już nie jest kilka marnych procent . Ogólnie dostawcy hypervizorów zalecają żeby zdusić maszynkę (vm) na mniejszej ilości wątków niż dawać dużo na zapas. Więc od dziś lubimy ht* . * chyba, że mamy licencjonowanego sqla per vcore .
  3. @ja: "Jest sporo softu, który wykorzystuje ht i różnica jest widoczna (25% i więcej). Ty tyle jeśli chodzi o pojedyńczą aplikację, natomiast w wirtualizacji lepiej spisze się ht podczas alokacji zasobów przez hypervizor (dobitnie to widać w vsphere)." Nie było napisane, że mówimy tylko i wyłącznie dla szarego kowalskiego . Jestem tu od wczoraj więc sorki jeśli nie rozumiem pewnych zasad tutaj panujących ale myślałem, że "winclub" pochodzi od windows a nie od "target: kowalski", gdzie można spotkać się na benchmark, pclab czy dobreprogramy. Chociaż muszę przyznać, że jest masa działów dot. windowsów od xp po 10 ale żadnego o serwerówkach... nic. Więc może rzeczywiście defaultowym kontekstem jest windows domowy, aplikacje domowe i domowy użytkownik . W takim bądź razie przepraszam za niedopatrzenie, co ne zmienia faktu że ht działa, choćby w przypadkach o których napisałem (czyli 99% przypadków z jakimi się spotykam).
  4. Jest sporo softu, który wykorzystuje ht i różnica jest widoczna (25% i więcej). Ty tyle jeśli chodzi o pojedyńczą aplikację, natomiast w wirtualizacji lepiej spisze się ht podczas alokacji zasobów przez hypervizor (dobitnie to widać w vsphere). Jednakże w domowych zastosowaniach nie ma sensu pakować się w i7, lepiej dołożyć kasę do ssd lub większego ssd.
  5. @wiktorynek : "Jednak powstał Windows XP 64-bitowy tylko, że sam Microsoft go uśmiercił, tak jak uśmierca powoli bardzo udany Win 7. Dlaczego? - zawsze ten sam powód - kasa, kasa i jeszcze raz kasa - dajmy naiwnym owcom coś nowego, błyszczącego, do tego odpowiednia reklama + przekupienie producentów sprzętu i mamy efekt." No tak nie do końca. Korzystałem z xp64 bardzo długo z powodu tego, że "zawsze" miałem dużo ramu. I gdy koledzy przesiadali się na visty (bo ładne i nowe) ja jechałem na właśnie 64bitowym xpeku z c2q6600 z 8gb ramu. Xp64 miał swoje humory ponieważ miał inny zegar czasu (w końcu to srv2003) i wiele sprzętu gamingowego jak fikuśne myszki (choćby roccat kone, które musiałem oddać z powodu kiepskiego działania makr) miały z tym problem. Tak samo skrypty w ahk chodziły dość dziwnie a w xp32 nie było tego problemu. Vista to nie jest coś błyszczącego ale sporo zmian pod maską, co widać choćby w gpo, stos sieciowy cała masa innych spraw. A to, że późniejsze zmiany mało dawały w wydajności... jak miało być inaczej gdy kolejne wersje były kotletami jądra 6.0? 6.1 to win7, 6.2 to win8, 6.3 to win8.1 i tak dalej. 10 i oczekiwana w wakacje kolejna wersja to tylko kolejne szlify starej visty. Bebechy są bardzo podobne ale bardzo dużo zmian jest poprzez powershella, którego nie ma (ps5.0.) na wspomnianej prehistorii. @wiktorynek : "Otóż Microsoft przez 12 lat nie posunął się o krok jeśli chodzi o wydajność kolejnych systemów(no może mały kroczek okupiony dużym wzrostem zasobożerności) i nie pomogło nawet przejście na systemy 64-bitowe czy wciskana papka o lepszej obsłudze procesorów wielordzeniowych - bzdura." Microsoft rzadko kiedy zmienia coś w systemie a jak już to nie zawsze na plus . Notatnik jest z nami od zbyt dawna i jakoś nie zauważyłem żebym mógł nim otwierać wielogigabajtowe logi i to dość szybko. Certyfikaty zmieniły się jeszcze w mniejszym stopniu niż samo ad (dnssec czy kerberos hardening to ficzery, kosz ad czy adac to ułatwienie a nie realna funkcjonalność), nlb to bardzo udany żart jak na koniec roku 2015, manager dysków (koniecznie wraz z scdpm) czy ntfs zakrawają na uśmiech przez łzy... tak wymieniać mogę dalej a ms i tak będzie tylko zmieniał drobiazgi niczym vw lampy i grill w kolejnych "nowych" golfach . Osobiście uważam 8.1/2012r2 za dojrzałe systemy i jak ktoś potrzebuje menu start to może sobie wgrać classic shell. "czy wciskana papka o lepszej obsłudze procesorów wielordzeniowych - bzdura" Bo źle do tego podchodzisz , Nowe systemy zapewniają obsługę procesorów wielordzeniowych a nie, że aplikacje są wielowątkowe . Marketing to zalegalizowane kłamstwo, które prawie zawsze uchodzi bezkarnie. To tak jak najlepszy smartfon, najszybszy dysk czy najsmaczniejsza kawa.
  6. Jako, że większość czynności jest jednowątkowa to jak dobrze złoży się zestaw to wąskim gardłem jest procek a wtedy dual czy quad channel niewiele zmienia. Duszenie operacji na jednym wątku powinno być karalne . Od szybkości ramu ważniejsza jest jego ilość no chyba, że chcemy mocno kręcić procka ale z tego się wyrasta ^^. Ja na procka patrzę pod kątem tego ile ramu mogę zapakować do danej platformy a wśród jedno socketowych płyt niestety wybór jest słaby (x99 i tylko 8x8gb).
  7. Zużycie ramu wzrośnie gdy system będzie bardziej połatany ale w nowszych systemach to nie jest taki problem jak w xp . Ogólnie więcej zajętego ramu to dobra sprawa bo to oznacza mniej iops, które są znacznie droższe od pamięci. No i jaki komfort pracy . Na słabszych hostach to problem ale gdy można poszaleć...
  8. Po 1. "vmware" to producent, tak samo jak microsoft czy pudliszki . Nie podałeś do jakiego produktu porównujesz najbardziej obciętą wersję hyper-v. Hv samo z siebie jest całkiem spoko ale ma kilka słabych stron - i to bez porównywania do vcloud enterprise plus na jakim pracuję. Najpierw minusy (z racji mojego zawodu rozpatruję najpierw minusy, bo jeśli będą mega osłabiające to nie ma sensu gadać o plusach): - zapomnij o wirtualizacji w wirtualizacji co ociera się o przegięcie. Jest dużo zastosowań tego i tu vmware (nawet domowy workstation) daje radę, - lepsze hyper-v czyli scvmm + scom + sccm + scorch to już kobyła wymagająca zasobów (głównie z powodu sqli - liczba mnoga), - dynamiczny przydział pamięci nie działa najlepiej, poza tym nie ma balooningu i pozostałych ficzerów rodem z topki produktów vmware, - rzeczywiście część soft nie działa bo wie, że jest zwirtualizowana (głównie chodzi o soft zabezpieczony). to tak z grubsza... a z plusów to głównie: + maszynki są świadome tego, że są zwirtualizowane, dzięki czemu mamy choćby klonowanie kontrolerów domeny, + skoro admin i tak musi znać powershella to w hyper-v odnajdzie się bardzo szybko, + full backup vmki po vss dzięki export-vm , + gen2 daje radę, + łatwy i darmowy support, jest z milion stronek dotyczących usług microsoftowych, + CENA, azure pack vs vspp to jak kopanie leżącego , + cena, nawet na własne potrzeby, licencjonowanie hyper-v jak i samego windows server jest wspaniałe (w porównaniu do 2008r2), w końcu jest 1+2 (od biedy, licząc za standard), + ficzery... choćby dynamicznie obliczane kworum, i tak dalej i tak dalej... dużo można wyrzeźbić z podstawki. + większy porządek z vmkami. osobiście (w domu) wolę hyper-v ale czasami muszę zrobić coś co wymaga zagnieżdżonej wirtualizacji i wtedy muszę przeprosić się z workstationem, natomiast w pracy nie ma problemu z ilością hostów i tam zwalczam vcloudy jak mogę . Jak już jesteśmy przy 2012r2 to nie może zabraknąć prawie wyeliminowanego usn rollback .
  9. pszsz

    O2013 + V2016

    Czyli najpierw nowsze a potem starsze... czyli ms się nie zmienia . Dobrze, że nie zajmuję się supportem ani userów ani systemów klienckich tylko infrastrukturą (w której ogólnie wszystko lepiej lub gorzej ale "działa"). Ale chętnie rzucę okiem na skrypciki . Dzięki.
  10. pszsz

    W co gramy :)

    Ten silnik jest mga dziwny, jestem zmuszony grać w fallout 4 na kompie żony bo u mnie ciągle komp resetuje się przy zmianie lokacji, otwieraniu zamka czy w podobnych momentach. Jako, że bughesda nie widzi w tym problemu to domyślam się, że tego nie naprawi. Kasa w plecy ale co zrobić. Skyrim miał chyba lepszy klimat, chociaż modowanie broni w f4 jest całkiem niezłe.
  11. pszsz

    O2013 + V2016

    Hej, Ostatnio zwróciłęm uwagę na marudzenie kolegi, że coś mu nie działa. Jak zapewne wiecie oemowe office 2013 nie pozwoli visio 2016 na instalację na tym samym systemie. Jest pewien sposób aby to obejść: zastosować obraz office z bizspark, przynajmniej u mnie w pracy to działa. Dziwne jest to, że bizsparkowe obrazy są diametralnie inne niż oemowe, nawet inaczej się instalują. Można to zobaczyć choćby po próbie instalacji obu wersji poprzez SAV (scvmm). Oem przyczepi się choćby do lokalizacji (q:\) i to zakończy cały proces . Macie jakiś pomysł jak bez reinstalacji tego crapu (oem o2013) posadzić v2016 na win8.1 / 2012r2?
×
×
  • Create New...

Important Information