razor1995 Opublikowano 2 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2017 Znajoma kupiła sobie iPhone 4s, używka w bardzo dobrym stanie. Przez pierwszy miesiąc się nic nie działo, ale potem (jakoś z 1,5 miesiąca temu) zaczęły się dziwne problemy z ładowaniem - telefon po prostu nie chciał się naładować. Najpierw wymieniłem ładowarkę i kabel USB - bez poprawy, potem wymieniłem baterię - telefon nadal się nie ładował. Dopiero po wymianie gniazda ładowania (dock'a) wszystko wróciło do normy i telefon ładował się poprawnie. Jednak nie napisałbym tego tematu, gdyby problem nie powrócił - a powrócił wczoraj. Bateria spadła nagle z rzekomo (tak twierdzi znajoma) - 30% do zera i telefon się wyłączył. Po podłączeniu do ładowarki wibruje dwa razy i nic więcej. PO całej nocy spędzonej pod ładowarką (a nawet trzema ładowarkami, żeby wykluczyć usterkę jednej z nich) - Japko nadal nie chce się włączyć. Podkreślam - ładowarka jest nowa/kabel jest nowy/bateria jest nowa (oryginalna)/dock jest nowy Jakieś pomysły? Cytuj
VACek Opublikowano 2 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2017 Ewidentnie znów wystąpiły problemy z gniazdem Cytuj
Gość Devhost97 Opublikowano 2 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2017 Układ U2 od zasilania napewno jest sprawny ? Jak nie pomaga zmiana gniazda/baterii to masz winowajce. Musisz szukać tych 3 winowajców. Cytuj
razor1995 Opublikowano 2 Stycznia 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2017 Schemat jakby ktoś szukał: [Zawartość widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników] Przyjdę do domu, to popatrzę. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.