Skocz do zawartości

samarama

Nowicjusz
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez samarama

  1. Problem rozwiązany. 1. Usunąłem wszystkie składniki wyświetlone na szaro – żadnych zmian. 2. Zrestartowałem system – pen całkowicie przestał być wykrywany. Wcześniej akurat trafiłem, że działał, ale koszmarnie wolno. Czytnik oczywiście nadal widział kartę CF. 3. Odinstalowałem „Realtek USB 3.0 Card Reader”, z zaznaczonym „Usuń oprogramowanie sterownika”. 4. Po restarcie – ww. „Realtek” oczywiście pojawił się ponownie, ale pena nie widział po włożeniu do portu USB. Karta CF była widoczna. 5. Ponowny restart, i nadal pen niewidoczny. 6. Kolejny restart, ale z penem zostawionym w porcie i… widzi! Sprawdziłem prędkość kopiowania i jest maksymalna. Zmieniłem pena na tego najszybszego – zapis ~290 MB/s. Dla pewności zrobiłem jeszcze jeden restart, bez pena w porcie. Wszystkie kolejno wkładane widzi i działa z maksymalnymi prędkościami.
  2. Próbowałem… Niestety wszystkich na raz nie da się odinstalować. Zawsze w którymś momencie trafię na coś, co odpowiada za klawiaturę i myszkę i d… zbita. Pozostaje reset, a po nim jest znowu to samo. Nie. Dobre skończyły się kilka dni temu. Od tego czasu port działa (widzi włożonego pena (któregokolwiek) tylko po odinstalowaniu (i ponownym, samodzielnym zainstalowaniu przez Windows), losowo wybranych kontrolerów magistrali szeregowej i restarcie. Po wyjęciu pena i włożeniu go ponownie – urządzenie w porcie nie komunikuje się z systemem. Chodziło mi o to, że czytnik sam w sobie działa – dostaje prąd, komunikuje się z płytą, bo czyta karty CF. Chyba se ne da… Czytnik ma przewód z taką końcówką, która pasuje tylko do jednego (przynajmniej z tego co widzę) portu na płycie. Tak – oczywiście. Od kilku lat zasuwał z normalnymi prędkościami.
  3. Gniazdo nie ma żadnych problemów technicznych. Działa zawsze po restarcie komputera. Przestaje po wyciągnięciu pena i ponownym włożeniu.
  4. Jest sobie komputer stacjonarny na płycie X99A SLI Plus. Do tejże płyty wpięty jest czytnik kart pamięci Akasa ICR-14 (SuperSpeed) w obudowie z frontem 3,5”. Świetny sprzęcik – używam od 5 lat, zarówno jako czytnika CF, jak i umieszczonego w nim portu USB. Wespół z szybkimi penami Sandiska, daje niesamowity komfort przy żonglowaniu dużymi ilościami danych. Całość obsługuje Windows 10 x64 1809. Do rzeczy jednak… Ostatnio zauważyłem, że plik ~1 GB idzie dziwnie wolno. Zamiast około 3 sekund, kopiuje się chyba coś koło 10. Machnąłem ręką, ale na drugi dzień zrestartowałem komputer i sprawdziłem raz jeszcze. Tym razem szedł jeszcze wolniej! Zamiast pierwotnych transferów w okolicach 300 MB/s teraz leciał ledwie 30-34. Dla pewności wpiąłem do innego, normalnego portu USB 3.x. – Sandisk Cruzer Extreme Pro – ciągnie ładnie 280 MB/s. Włożyłem ponownie do portu w czytniku – komputer w ogóle go nie widzi. Restart komputera i nadal nie widzi. Do innego portu – widzi i pliki kopiuje szybko. Myślałem, że zdechł czytnik. Nie. Dioda się świeci, sprawdziłem połączenie na płycie, wpiąłem w ten port również telefon – prąd idzie. Pliki z i na karty CF, kopiują się sprawnie. Czyli zarówno czytnik jak i port same w sobie działają. Wina leży gdzieś po stronie systemowej. Dodam, że niczego w systemie nie zmieniałem w czasie, gdy zaobserwowałem problem. Już w trakcie szukania rozwiązania problemu, pojawiła się tylko aktualizacja Windows: „Realtek Semiconductor Corp. - USB - 4/1/2019 12:00:00 AM - 10.0.17763.31247". Wtedy ucieszony myślałem, że może to jakaś wcześniejsza aktualizacja zrobiła jakieś zamieszanie, a teraz wpadło rozwiązanie, ale nie… Update nic nie zmienił. Zacząłem „odświeżać” sterowniki. Odinstalowywałem (oczywiście „na pałę”) poszczególne składniki „Kontrolery uniwersalnej magistrali szeregowej”. W zależności od tego, czy Windows zainstalował je ponownie od razu czy trzeba mu było pomóc restartem, w całkowicie losowy sposób urządzenie włożone w problematyczny port pojawiało się w systemie lub nie (częściej nie). Pomiędzy różnymi wydarzeniami (restart, przekładanie pena do innych portów) na liście składników magistrali pojawia się „Nieznane urządzenie USB (link w trybie zgodności)” i z żółtym trójkącikiem na ikonce. We właściwościach stoi wtedy informacja: System Windows zatrzymał to urządzenie z powodu zaraportowanych problemów. (Kod 43) The SuperSpeed link to the USB device keeps going to an error state Compliance. If the device is removable, remove the device and then disable/enable from device manager to recover. Wykluczyłem też problem z samym penem. Tak samo zachowuje się zarówno Sandisk Cruzer Extreme Pro 3.1, jak i Sandisk Extreme GO 3.1 czy Extreme 3.0. No i pozostaję z portem który czasami działa, ale częściej nie, a kiedy działa, to jakbym miał USB 1. :| Problem w tym, że to dla mnie najwygodniejszy (łatwy dostęp) w użyciu port, a praktycznie codziennie kopiuję na pena od kilku do kilkudziesięciu GB. Jakieś pomysły, co mógłbym jeszcze zrobić, gdzie szukać rozwiązania problemu?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie