Jump to content

McHush

Użytkownik
  • Content Count

    54
  • Posty z Chatbox

    0
  • Joined

  • Last visited

About McHush

  • Rank
    Zaawansowany użytkownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nieustawiona
  1. Wystarczy używać dobrej wtyczki blokującej reklamy w przeglądarce i problem znika. Nawet na syfiastych stronach robi się czysto.
  2. Teraz to sam się ośmieszyłeś. Nie używać płynu hamulcowego to przecież tak samo, jakby całkowicie wymontować hamulce. A później cytujesz kolegę, który pisze, że antywirus to dodatkowa warstwa. To jak w końcu? Przecież hamulce nie są w samochodzie żadnym dodatkiem. Co w mojej wypowiedzi Ci się nie podoba? Przecież tylko opisałem swoje doświadczenia z programami antywirusowymi i moje zdanie na temat ich użyteczności. Daruj sobie te osobiste wycieczki "kolego". Przez długi czas miałem zainstalowane oprogramowanie antywirusowe i nigdy nie wykryło mi żadnego realnego zagrożenia. Z powodzeniem jednak blokowało zaufane programy, dlatego po pewnym czasie stwierdziłem, że szkoda nerwów. Instalacja antywirusa ma sens w momencie, gdy sadzamy przed komputerem osobę niedoświadczoną. Na przykład kogoś, kto kliknąłby w wielki napis DOWNLOAD na stronce z torrentami, zainstalował wtyczkę do przeglądarki z okienka, które akurat wyskoczyło albo otworzył załącznik z podwójnym rozszerzeniem z podejrzanego maila. W takim wypadku zgadzam się, antywirus jest wręcz niezbędny, chociaż najprawdopodobniej i tak nie ochroni przed wszystkim. Natomiast jeśli ktoś jest obeznany w tym temacie, wie gdzie szukać informacji, pobiera aplikacje z pewnych źródeł i zastanowi się dwa razy zanim coś zrobi, to odmęty Internetu nie są mu straszne. Oczywiście zdarzają się przypadki ekstremalne, np. jakieś nowe exploity. Ale wtedy nawet antywirusy nie pomagają, a stosowne poprawki do systemu operacyjnego/oprogramowania są udostępniane obecnie dość szybko. Moim zdaniem programy antywirusowe jedynie niepotrzebnie spowalniają komputer (różnica jest zauważalna, sprawdzałem to na kilku maszynach). No ale jeśli się nie myśli i instaluje/ściąga co popadnie, to firmy rozwijające oprogramowanie antywirusowe zyskują nowego klienta
  3. To nie wiem o co chodzi, może jakbym zobaczył komunikat błędu, to by się coś rozjaśniło. Dawno nic nie instalowałem na starszych procesorach AMD A próbowałeś nagrać obraz z tego tematu na płytę i zainstalować?
  4. W którym momencie instalacji wyskoczył komunikat o błędzie?
  5. A masz może procesor Intela 6. generacji (lub nowszy) albo AMD Ryzen?
  6. Takie ryzyko istnieje chyba tylko wtedy, jak się maniakalnie szuka pornosów w sieci Bo tak szczerze, to gdzie indziej trzeba włazić, żeby się na takie coś natknąć? Bo albo ja, część mojej rodziny i znajomych mamy ogromnego farta, albo nie jest to takie proste, jak napisałeś.
  7. UAC mam włączony, ustawiony na "Powiadamiaj zawsze". Przeglądam internet od kilku lat bez antywirusa i jakoś nie mam dysku zaszyfrowanego I jeśli chodzi o szyfrowanie dysku przez wirusy, to przypomnij sobie ostatnie ransomware. Zanim zaktualizowali definicje wirusów w popularnych programach, to zdążyły one wyrządzić bardzo duże szkody. Wtedy, kiedy rzeczywiście są potrzebne, to nic nie blokują. Tyle w temacie użyteczności programów antywirusowych.
  8. Ten sposób wypakowywania jest banalny Nie wiem z czym macie problem, jest przecież napisane co zrobić, krok po kroku. Poza tym dobrze rozumiem autora, też mam wolnego neta i nie chciało by mi się wrzucać w kółko 4 GB. A taka kompresja to zawsze jakieś zabezpieczenie przed usunięciem. BTW dzięki za wstawkę
  9. Polecam nie używać żadnego oprogramowania antywirusowego Kiedyś miałem Kaspersky Internet Security - blokował tylko to, co nie trzeba i strasznie zamulał kompa. A jak u mojego ojca w pracy ktoś odpalił jakiegoś wirusa (był w załączniku maila), to tylko sformatowanie całego dysku pomogło. A pierwsze co ten wirus zrobił, to wyłączył Kaspersky'ego, żeby móc instalować kolejne wirusy Później zainstalowałem Avast Free Antivirus, tak "żeby coś było" - nie spowalniał komputera aż tak, jak Kaspersky, ale po tym, jak mi zablokował aktualizację sterownika do karty graficznej i jakąś grę (ze Steama, oryginalną), to się pożegnaliśmy. Od kilku lat nie używam żadnego tego typu programu, system działa szybciej, nic się nie wyświetla, nic nie blokuje. Jeden z moich wykładowców kiedyś powiedział, że najlepszym antywirusem jest człowiek siedzący przed monitorem. Po prostu trzeba "klikać" z głową i nie instalować oprogramowania z niepewnych źródeł.
  10. Też tak uważam, nawet 1500X będzie już bardzo dobrym zakupem.
  11. Ale mamy drugą połowę 2017. Jeśli myślisz, że 4 GB wystarczy, to za mało testów oglądałeś
  12. 5 minut gry w Batman Arkham Knight (gra z 2015), dowód na to, że 4 GB w karcie to za mało. A jak dłużej się pogra, to do 5 GB potrafi podskoczyć.
  13. Nie, lepiej procek bez "K" (i5-7400/7500) i GTX 1060 6 GB. W przypadku AMD - zgadzam się, też bym wolał dopłacić do Ryzen 5 1600, ale jak ma być Intel, to sprawa zamknięta. Jeśli zaś chodzi o ceny kart, to już wróciły do normy. Może GTX 1070/1080 są jeszcze trochę droższe, ale poniżej już jest normalnie. Kolejna sprawa: nie zapominajcie, że to ma być zestaw do gier i pakowanie 1050Ti/RX 560/1060 3GB jest totalną porażką (biorąc po uwagę budżet). Znacznie lepszą opcją jest (jak pisałem wyżej) procesor Intela z zablokowanym mnożnikiem, płyta B250 i GTX 1060 6 GB. GTX 1060 3 GB dostaje zadyszki w prawie każdej nowej grze, ba, często karty z 4 GB RAM nie dają już rady (np. GTX 970/980). Już lepiej tańsza obudowa i SSD dokupić później. Na zasilaczu nie warto oszczędzać
  14. To ten na purepc za 3400 powinien ci pasować
  15. RX 560 jest nieopłacalną kartą, już lepiej 1050ti (https://www.purepc.pl/karty_graficzne/geforce_gtx_1050_ti_vs_radeon_rx_560_4_gb_test_kart_graficznych?page=0,29), ale - jak wcześniej pisałem - w zestawie do 3500 nic słabszego, niż 1060.
×
×
  • Create New...

Important Information